Opowieści kolektrskie

Pomoc związana z założeniem i prowadzeniem własnej kolektury.
Awatar użytkownika
Super7
Moderator
Moderator
Posty: 485
Rejestracja: 01 gru 2014, 22:03

Opowieści kolektrskie

Post autor: Super7 » 25 mar 2018, 9:37

Kiedyś obiecałem, że przedstawię na forum co ciekawsze sytuacje, które zdarzyły się podczas mojej pracy w kolekturze. Ma to też na celu uzmysłowienie innym, z jak wielkim przekrojem klientów się spotykamy na co dzień i jak dziwne czasami są to spotkania. Dzisiaj w końcu się zebrałem na pierwszą taką opowieść. Jeżeli faktycznie zdarzą się osoby , które będą zaciekawione takimi historiami to będę kontynuował moje opowieści bo parę takich historii przez te lata się wydarzyło. A w razie wielkiego zainteresowania podzielę się też historiami znajomych po fachu :-) Z tego miejsca chciałbym też zaprosić innych do podzielenia się swoimi ciekawymi historiami (@RaVek oraz @pasikonik, którzy również są kolektorami-może dorzucą coś fajnego od siebie ;-) )

6 liczb

To jest w sumie najświeższe zdarzenie, które miało miejsce kilka dni temu, miałem przygotowaną inną opowieść, ale stwierdziłem, że jest zbyt długa jak na pierwszy raz ;-)

Do kolektury wpada klientka (młoda, 40stki na pewno jeszcze nie miała) twierdząc, że nigdy nie grała w Lotto i chciałaby zagrać, bo jej znajomi tyle opowiadali ile to można wygrać. No spoko, tłumaczę jej zasady gry. Pytam, czy chce zaznaczyć własne liczby, czy na chybił-trafił zagrać. Stwierdza, że ufa własnym liczbom. Jako że miał to być jeden zakład to powiedziałem, że może mi przedyktować swoje liczby od 1 do 49, ja je wbiję na terminal. No to super, dyktujemy:
-6, 44, 18, 15, 72...
-72...? - zapytałem, bo byłem pewny, że może niedosłyszałem
-No tak, 72 - odpowiada jakby nie było żadnego problemu
-Proszę Panią: liczby od 1 do 49 - tłumaczę
-No 72, głuchy Pan jesteś?
-DO 49, 72 jest zbyt dużą liczbą - próbuję utrzymać spokój
-No jak za dużą? Głupi Pan jesteś? Zaznacz mi Pan 72, czy ja niewyraźnie mówię? - tu już zaczyna podnosić głos, żeby nie powiedzieć, że drzeć mordę.
Po prostu nie wierzę. Fakt-dopóki nie zacząłem pracować jako kolektor, nie sądziłem że istnieją hmm... aż tak mało inteligentni ludzie, ale bez przesady-muszą być jakieś granice...?
Wyciągam blankiet Lotto i jej pokazuję:
-Gdzie tu Pani widzi liczbę 72...?
-No tu - pokazuje mi 32
-To jest 32, a nie 72...
-Toż to jedno i to samo!

Tego dnia straciłem jakąkolwiek wiarę w ludzkość...

Awatar użytkownika
boobs
Boss
Boss
Posty: 7961
Rejestracja: 09 cze 2011, 13:34

Re: Opowieści kolektrskie

Post autor: boobs » 25 mar 2018, 10:10

O kurłaaa...

Podziwiam za cierpliwość.

Awatar użytkownika
Karol924
Bywalec
Bywalec
Posty: 57
Rejestracja: 23 gru 2017, 22:32
Lokalizacja: Lubelskie

Re: Opowieści kolektrskie

Post autor: Karol924 » 25 mar 2018, 10:20

Ludzie czasami na prawdę zadziwiają, tak więc wrzucaj co jakiś czas te opowieści bo ciekawie się czyta :-)

Awatar użytkownika
cranky
Wymiatacz
Wymiatacz
Posty: 339
Rejestracja: 25 lut 2017, 16:07
Lokalizacja: Żary

Re: Opowieści kolektrskie

Post autor: cranky » 25 mar 2018, 10:49

Tępa baba to za mało powiedziane hehe

Awatar użytkownika
tier
Moderator
Moderator
Posty: 1953
Rejestracja: 04 wrz 2011, 18:15
Lokalizacja: Wieś Szwagrów.

Re: Opowieści kolektrskie

Post autor: tier » 25 mar 2018, 11:02

Dobre :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
indigo1111
Boss
Boss
Posty: 724
Rejestracja: 13 sty 2018, 16:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Opowieści kolektrskie

Post autor: indigo1111 » 25 mar 2018, 11:09

Polacy są naprawdę tępi.

Awatar użytkownika
Super7
Moderator
Moderator
Posty: 485
Rejestracja: 01 gru 2014, 22:03

Re: Opowieści kolektrskie

Post autor: Super7 » 25 mar 2018, 11:17

Każdy kraj ma taką "elitę intelektualną". Żeby była jasność-to nie jest codzienność, tacy klienci zdarzają się naprawdę sporadycznie, zwykle mam do czynienia z normalnymi, miłymi klientami. To są jedostki skrajne, ale czasami się zdarzają, a uwierzcie mi, że ta kobieta nie przebija jeszcze innych niektórych przypadków... :-D

Awatar użytkownika
indigo1111
Boss
Boss
Posty: 724
Rejestracja: 13 sty 2018, 16:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Opowieści kolektrskie

Post autor: indigo1111 » 25 mar 2018, 11:38

Nie mogę się doczekać kolejnych opowieści :-D

pajak1984
Boss
Boss
Posty: 1129
Rejestracja: 05 wrz 2014, 18:39
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Opowieści kolektrskie

Post autor: pajak1984 » 25 mar 2018, 12:16

ja też

Awatar użytkownika
Milena
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Posty: 82
Rejestracja: 14 lis 2017, 18:52
Lokalizacja: Płock

Re: Opowieści kolektrskie

Post autor: Milena » 25 mar 2018, 12:53

Fajne ale krótkie.

Awatar użytkownika
ER33
Boss
Boss
Posty: 5125
Rejestracja: 04 lis 2015, 11:05
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Opowieści kolektrskie

Post autor: ER33 » 25 mar 2018, 14:50

Haha, ale z niej aparatka :-D
Czekam na kolejne historie... ;-)

Awatar użytkownika
Krzysiek1989
Mistrz typowania
Mistrz typowania
Posty: 9099
Rejestracja: 29 mar 2014, 10:22
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Re: Opowieści kolektrskie

Post autor: Krzysiek1989 » 25 mar 2018, 21:32

Wrzucaj następną :-) Fajny temat.

Awatar użytkownika
grzybek
Boss
Boss
Posty: 3578
Rejestracja: 09 wrz 2014, 14:59
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Opowieści kolektrskie

Post autor: grzybek » 25 mar 2018, 21:48

Ręce opadają, tacy są najgorsi, którym nic się nie da przetłumaczyć :-/ A jej znajomi to pewnie amatorzy trzech literek, tak podejrzewam :-)

Awatar użytkownika
Technical
Boss
Boss
Posty: 848
Rejestracja: 18 maja 2015, 18:53
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Opowieści kolektrskie

Post autor: Technical » 26 mar 2018, 7:57

Z cyklu:
"Nigdy do niczego się nie przyznawaj, złapią cię pijanego w samochodzie, to mów, że nie piłeś, znajdą ci dolary w kieszeni, to mów, że to pożyczone spodnie, a jak cię złapią na kradzieży za rękę, to mów, że to nie twoja ręka. Nigdy się nie przyznawaj."

Awatar użytkownika
Super7
Moderator
Moderator
Posty: 485
Rejestracja: 01 gru 2014, 22:03

Re: Opowieści kolektrskie

Post autor: Super7 » 26 mar 2018, 9:35

Takich co ciekawszych historii nie mam aż tak wiele, teraz mam chwilę wolnego czasu to Wam je przedstawię, ale raczej nie będą się pojawiać codziennie tak jak teraz-to raczej jednorazowa akcja, ale postaram się wrzucać tak często jak tylko będę mógł ;-)

Prezent

To już stara historia sprzed kilku lat, ale z wiadomych niżej powodów mocno utkwiła mi w pamięci :-D
Do punktu wchodzi młody chłopak. Łysy, w ładnych, szeleszczących dresikach, ale wbrew stereotypom-bardzo sympatyczny. Przywitał się (co na prawdę nie jest codziennością u klientów) i grzecznie zapytał, czy może zająć mi trochę czasu, bo ma sporo wygranych zdrapek i chce je wypłacić. Nie ma sprawy-raz że to moja praca, a dwa że ze względu na wczesno-poranną godzinę klientów nie było więc nikt by się nie pieklił, że kolejka jest zablokowana. Z wielkim uśmiechem wyciąga z torby duży plik zdrapek po 2 zł (to były bodajże stare Super 7) i mi podaje. Na oko to były wygrane z 2 paczek, bo tylko dwa rodzaje numerów były na tych losach. No to lecimy ze żmudną wypłatą prawie setki zdrapek. Robię wypłatę pierwszej i moim oczom ukazuje się komunikat:
Paczka zablokowana. Skieruj klienta do najbliższego oddziału.
Próbuję następną zdrapkę z drugiej paczki-to samo. Pytam się:
-A skąd Pan wziął te zdrapki? Bo obydwie paczki są zablokowane...
-A no szwagier dał mi w prezencie ślubnym, no i z żoną je sobie podrapaliśmy i chcemy wypłacić. Byłem już w dwóch punktach, ale tam też nie mogli ich wypłacić - odpowiada. Obrączki na palcu oczywiście brak, ale wiadomo, nie każdy zaraz po ślubie je nosi.
-I nie skierowali Pana do oddziału?
-A no skierowali, ale nie chciało mi się tam jechać, myślałem, że może u Pana spróbuję je wypłacić. A czemu są one zablokowane?
-Z reguły paczki blokuje się gdy są skradzione zaraz po zdarzeniu, żeby złodziej nie mógł ich nigdzie już wypłacić.
-Robisz Pan ze mnie złodzieja?!-już zaczyna się denerwować - tzn z mojego szwagra! - po chwili dziwnie się poprawił jakby mu się coś przypomniało
-Nic nie sugeruję, tłumaczę Panu tylko jak to działa. Może jest jakiś inny powód zablokowania tej paczki. Tego musi się Pan dowiedzieć w oddziale, ja tych zdrapek nie mogę wypłacić. Inne kolektury raczej też nie będą mogły. - tłumaczę
Chwila przemyśleń i wypowiada takie zdanie. Autentyk!
-Czyli jeżeli by założyć, że nie ukradłem tych zdrapek... To w oddziale mi je wypłacą? No bo ja je przecież normalnie kupiłem.
-To w końcu Pan je kupił, czy dostał? - pytam się bo zaciekawiła mnie ta zmiana
-No dostałem w prezencie od mojego brata. Bo my je razem kupowaliśmy... Dla mnie na prezent. Dobra to skoczę ja do oddziału, dzięki ziomek! - radośnie spakował zdrapki i wyszedł.

Dwa dni później PRS opowiadał mi, że faktycznie pojawił się w oddziale i chciał je wypłacić. Przedstawił cztery różne wersje, skąd pozyskał te zdrapki, a gdy pojawiła się policja, żeby złożyć zeznania odnośnie skradzionych zdrapek (podobno standardowa procedura) to chłopak pękł i przyznał się, że ukradł te zdrapki :-D

Był w trzech punktach, w których mu powiedzieli, że zdrapki są kradzione, a ten mimo wszystko i tak poszedł do oddziału je wypłacić! Trzeba przyznać, że niezłe ma samozaparcie...

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość